Podczas prezentacji wyników finansowych firmy Ubisoft jej prezes, Yves Guillemot, odniósł się do kwestii kontrowersji, jakie w niektórych kręgach budzi Assassin's Creed: Shadows. Przyznał, że opinie w sieci co do pewnych elementów gry są mocno polaryzujące.
Ubisoft nie zamierza jednak walczyć z tym bezpośrednio. Firma zmierzy się z
„dynamiką stojącą za spolaryzowanymi komentarzami”, koncentrując się na komunikacji z graczami i prezentowaniu im przede wszystkim materiałów oraz informacji dotyczących rozgrywki. Takie podejście ma być według prezesa bardziej produktywne – zarówno w kwestii zwiększania sprzedaży gier, jak i dbania o reputację firmy.
Yves Guillemot nie zdradził, jak dokładnie ma wyglądać ta nastawiona na graczy i rozgrywkę strategia komunikacyjna firmy. Sytuacja z
Assassin's Creed: Shadows pokazuje jednak, jak może to wyglądać. Firma nie reaguje na materiały influencerów, mające na celu dalsze rozniecenie kontrowersji wokół tej produkcji. Wiadomo za to, że plotki o usunięciu Yasuke z gry są nieprawdziwe, a produkcja została opóźniona po to, aby pomóc w lepszym jej dopracowaniu i tym samym uniknąć problemów podobnych do tych, które zaszkodziły
Star Wars: Outlaws.
Firma najwidoczniej obstawia, że jeśli
AC Shadows zaoferuje odpowiednio wysoką jakość, to żadne sieciowe kontrowersje nie wpłyną negatywnie na sprzedaż gry. Takie przypuszczenia nie są bezpodstawne. W końcu większość z elementów kulturowych, które budzą zastrzeżenia niektórych osób, była obecna również w
Assassin's Creed: Valhalla, a ten tytuł stał się największym sukcesem kasowym w historii cyklu.
Źródło:
"Adrian Werner" - GRY-OnLine
|
| Klemens
|
| 2024-10-31 15:26:39
|
|
|